Alternative flash content

To view this Flash you need Javascript on your browser and updated version of flash player.

Get Adobe Flash player


Najbliższe przedstawienia: 17-20 maja JERRY SPRINGER - THE OPERA | 25-29 maja SEX MACHINE PREMIERA! | 1-6 czerwca ZACZAROWANE PODWÓRKO PREMIERA!
Rezerwuj bilety | Zobacz gdzie gramy


Hair

spektakl grany gościnnie na scenie CS Impart, ul. Mazowiecka 17

libretto i teksty piosenek: Gerome Ragni & James Rado
muzyka: Galt MacDermot

CZAS: 160 MINUT, 1 PRZERWA

TYLKO DLA WIDZÓW DOROSŁYCH

UWAGA: W SPEKTAKLU UŻYWANY JEST STROBOSKOP!

Bilety na Hair rezerwowane telefonicznie i przez internet należy odebrać NA TYDZIEŃ przed terminem spektaklu!

Adaptacja scenariusza: Cezary Studniak
Reżyseria: Konrad Imiela
Tłumaczenie: Agnieszka & Konrad Imielowie
Scenografia: Michał Hrisulidis
Choreografia: Małgorzata Fijałkowska, Jacek Gębura
Kostiumy: Mateusz Stępniak
Kierownictwo muzyczne: Adam Skrzypek
Choreografia walk: Maciej A. Maciejewski
Realizacja filmu: Wojciech Malina Malinowski
Asystent reżysera: Agnieszka Kozak
Asystent choreografa: Krzysztof Gliszczyński

OBSADA:

George Berger: Bartosz Picher
Claude Bukowski: Adrian Kąca
Sheila: Agnieszka Bogdan   / Justyna Antoniak
Jeannie: Monika Dawidziuk
Dionne: Emose Uhunmwangho
Crissy: Ewelina Adamska-Porczyk  / Aleksandra Listwan
Woof: Łukasz Wójcik  / Sebastian Stankiewicz
Hud: Mikołaj Woubishet

Komuna:
Justyna Antoniak / Agnieszka Bogdan, Bożena Bukowska, Marta Dzwonkowska, Maja Lewicka, Magdalena Majtyka, Anna Maria Mbayo, Agnieszka Oryńska-Lesicka, Julita Rawecka, Elżbieta Romanowska, Danuta Rondzisty, Helena Sujecka, Ewa Szlempo, Maciej Cierzniak, Paweł Ferens, Hamadi Hidri, Michał Juzoń, Tomasz Leszczyński, Maciej Maciejewski, Jacek Marks, Piotr Małecki, Michał Pietrzak, Sebastian Stankiewicz / Łukasz Wójcik

ZESPÓŁ MUZYCZNY
Rafał Karasiewicz (instr. klawiszowe, band leader), Marzena Cybulka / Adam Skrzypek (gitara basowa),  Dariusz Kaliszuk/ Michał Maliński / Michał Polak (perkusja), Miłosz Rutkowski (instr. perkusyjne), Krzysztof "Puma" Piasecki (gitary), Marek "Stingu" Popów / Henryk Borsiak (gitary), Janusz Brych / Karol Gola (instr. dęte drewniane), Adam Lepka (trąbka), Maciej Fortuna / Łukasz Kłos (trąbka), Artur Tomczak  / Marcin Wołowiec (puzon)

CHÓR
Maria Małkiewicz oraz Ewa Szlempo, Tomasz Czekalski, Wojciech Dereń i Marek Komarnicki ze Studium Musicalowego Capitol


Media po premierze

 

Wrocławskie (Hair) jest porywające, poruszające, momentami wybitne.
(Grzegorz Chojnowski, Radio Wrocław)

Steven Harrison, amerykański tenor liryczny, który śpiewa i gra tytułową rolę w "Chopinie" w Operze Wrocławskiej, mówi o "Hair" w rozmowie z Małgorzatą Matuszewską z Gazety Wrocławskiej:
Obejrzałem ten musical ze świetną obsadą, znakomitym poziomem wykonania, doskonałymi dialogami, śpiewem i tańcem. Zafascynowała mnie energia płynąca z tego spektaklu i jego intensywność. (...) Aktorzy dali z siebie wszystko, na bardzo wysokim poziomie pokazali, do czego są zdolni. Wiele pomysłów, które pojawiły się we wrocławskim "Hair", nie zostałoby zrealizowane na Broadwayu, bo są ryzykowne. Ale reżyser świetnie poprowadził całość. Wiem, o czym jest "Hair", więc choć nie znam polskiego, rozumiałem, co się dzieje na scenie.

Największą siłą spektaklu są ponadczasowe kompozycje, fantastycznie wykonane przez zespół aktorów i wokalistów. Dzięki dobremu aktorstwu, muzyce, scenografii Michała Hrisulidisa (...) czy zabawnym momentom, (...) "Hair" w Capitolu nie stał się nudną ramotą.
(Marta Wróbel w Gazecie Wrocławskiej)

"Hair "we wrocławskim Teatrze Muzycznym Capitol może oszołomić. Jest w nim tyle brawurowych scen, tyle świetnych piosenek i tyle nikotynowo-kadzidełkowego dymu, że aż… trochę za dużo.
(Iwona Szajner w portalu Kultura Online)

Wrocławski Capitol dawno nie zaserwował nam dania tak smakowitego. „Hair" zapewni mu pełną salę i zadowolonych widzów.
(Marcin Szewczyk w portalu Dla studenta)

Najnowsze dzieło Capitolu przeszło wszelkie oczekiwania. Przedstawienie jest świeże, rewolucyjne, a swoją wolność (także artystyczną) manifestuje w oszałamiający sposób!
(Joanna Bolechowska w portalu Teatr dla was)


Media przed premierą

 


Jeden z najsłynniejszych musicali świata „Hair” (którego pełna nazwa brzmi “Hair: The American Tribal Love-Rock Musical”) wyszedł spod pióra Jamesa Rado i Gerome’a Ragni, muzykę napisał Galt MacDermot. Premiera musicalu miała miejsce na Broadwayu pod koniec lat 60.

Kilka lat później Milos Forman zrealizował filmową wersję musicalu. Choć film różni się bardzo od scenicznego pierwowzoru,  spopularyzował świetną muzykę i piosenki. Sława „Hair” szybko rozeszła się po świecie, zagrano to chyba w każdym kraju Europy i obu Ameryk. Bez wątpienia spektakl ten – z etniczną obsadą, antywojennymi songami, szokującą w tamtych czasach na scenie nagością – odkrył terytoria nieznane wcześniej w teatrze muzycznym, definiując pojęcie rock-musicalu.

Siłą spektaklu jest nie tylko rewelacyjna muzyka, ale i treści: afirmacja wolności, miłości i pokoju, negacja wszystkiego, co człowieka zniewala – począwszy od narkotyków, kończąc na ingerencji państwa w życie obywateli. Ponadczasowym pozostaje też przesłanie o tym, jak wchodząc w dorosłe życie rezygnujemy bez walki ze swych marzeń i ideałów.

Oczywiście nie wszystkie doraźne i ważne w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych tematy zachowały świeżość do dziś, niemniej „Hair” ciągle skłania do refleksji, olśniewa, bawi i wzrusza. A przede wszystkim jest olbrzymią dawką wspaniałej muzyki i energii, emanującej z młodych wykonawców.

„Hair” opowiada o grupie młodych ludzi żyjącej w hipisowskiej komunie w East Village, dzielnicy Nowego Jorku. To nowojorski kontyngent „dzieci kwiatów”, zjawiska, które narodziło się nieco wcześniej w San Francisco i stamtąd rozprzestrzeniło się na całe Stany i Europę. Młodzi kontestują wszelkie autorytety, społeczeństwo, w którym żyją i wojnę w Wietnamie. Chcą zmieniać świat, szukają nowych dróg, zwracają się ku medytacjom i duchowości Wschodu, zapuszczają włosy, nurzają się w chmurach kadzidełek i trawy. Mieszkają byle gdzie, wolni, nieokiełznani, kolorowi i piękni. Ich filozofią jest pokój i miłość.

Liderem grupy jest Claude, jego przyjacielem Berger, są też inne barwne postaci: zakochana w nich obu Jeannie, która też kocha Claude’a, choć w zaawansowanej ciąży z kim innym, zaangażowana politycznie Sheila, biseksualny pacyfista Woof, czarnoskóry Hud... Chłopcy dostają – i palą – karty powołania do wojska, Claude nie chce spalić swojej, bo czuje się odpowiedzialny za kraj. Jedzie w końcu do Wietnamu, gdzie czeka go śmierć. Pojawia się pod koniec w wojskowym mundurze – niczym szekspirowski duch.

W 1970 roku, w czasie przygotowań do premiery w Bostonie, prokuratura usiłowała zapobieć wystawieniu spektaklu ze względu na kontrowersyjne sceny, między innymi palenie flagi amerykańskiej, a oliwy do ognia dolewała wszechobecna nagość, seks i liczne odwołania do narkotyków. Sprawa, wśród odwołań do Pierwszej Poprawki i prawa do wolności artystycznej wypowiedzi, trafiła w końcu do Sądu Najwyższego, który pozwolił zrealizować spektakl. Aż do połowy lat 70. podobne sytuacje powtarzały się w innych miastach USA, wreszcie z czasem – i w porównaniu do nowszych, coraz ostrzejszych obyczajowo produkcji –  „Hair” stracił urok skandalu.

W marcu 2009 wznowiono „Hair” na Broadwayu, spektakl został przyjęty entuzjastycznie i obsypany nagrodami. Krytycy nowojorscy zwracali uwagę, że dzisiaj wymowa spektaklu jest „ostrzejsza niż kiedykolwiek”.

W Polsce po raz pierwszy wystawiono „Hair” pod koniec lat 90. w gdyńskim Teatrze Muzycznym -  reżyserował Wojciech Kościelniak, a na scenie zobaczyć można było m.in. aktorów i tancerzy znanych dziś wrocławianom z  Capitolu, m.in. Justynę Szafran, Agnieszkę Bogdan, Cezarego Studniaka, Małgorzatę Fijałkowską i Krzysztofa Gliszczyńskiego.


 

FOTO KRZYSZTOF WIKTOR / TEATR MUZYCZNY CAPITOL

naglowek2