Tekst sceniczny Jarosława Murawskiego na podstawie Odysei Homera w przekładzie Lucjana Siemieńskiego. W spektaklu wykorzystano fragmenty książki Miłość z kamienia Grażyny Jagielskiej (wydawnictwo główne: Mando). Teksty autorskie zainspirowane utworami: Podróż Zbigniewa Herberta, Moby Dick Hermana Melville’a (w przekładzie Bronisława Zielińskiego), Heroidy Owidiusza (w wolnej parafrazie).
Premiera: 24 stycznia 2026 na Scenie Ciśnień
Czas: ok. 1 godz. 45 min. (bez przerwy)
16+
Dym, dym papierosowy, stroboskop, wulgaryzmy, scena z nagością
„Odyseja” to historia o mężczyźnie, który musi przebyć drogę bohatera, by ocalić własną duszę. I o kobiecie, która czuwa przy granicy życia i śmierci, pomiędzy realnością a snem, próbując wywołać go z otchłani. To opowieść o tym, że każdy powrót – czy z wojny, czy z kryzysu, czy z ciemności – jest tak naprawdę mozolnym, bolesnym odnajdowaniem własnej tożsamości.
Kto tam jest w środku?
W interpretacji „Odysei” Małgorzaty Warsickiej, podróż Odysa nie prowadzi przez morza i wyspy, lecz przez labirynt jego własnej pamięci. Owszem, jego wędrówka materializuje się na scenie: spotkania z potworami, uwodzicielkami, bogami i boginiami, czasem straszne, czasem zabawne – ale czy to opowieść o wydarzeniach czy jedynie symboliczne obrazy Odysowej psychiki, która mierzy się z gniewem, bezradnością i stratą?
Tę samą walkę toczy Penelopa, pielęgnująca ciało nierozpoznawalnego męża. Podobnie jak Grażyna Jagielska, żona wieloletniego korespondenta wojennego Wojciecha Jagielskiego (autorka książki „Miłość z kamienia”), Penelopa, przez lata czekania, sama nie uczestnicząc w walkach, nabawiła się nerwicy i stresu pourazowego. Ta mityczna podróż jest też jej wędrówką – od choroby do wyzdrowienia, od śmierci z lęku tęsknoty do samostanowienia.
Muzyka Pawła Romańczuka prowadzi publiczność w głąb tego wewnętrznego pejzażu. Razem z nią wchodzimy w doświadczenie bohatera, w podróż, której stawką jest nie powrót do domu, lecz powrót do samego siebie.
Realizatorzy
tekst sceniczny: Jarosław Murawski
reżyseria: Małgorzata Warsicka
muzyka: Paweł Romańczuk
scenografia, światło, kostiumy: Katarzyna Borkowska
ruch sceniczny: Agnieszka Jachym
reżyseria dźwięku: Bartłomiej Góra
przygotowanie wokalne: Marta Budzyńska-Solarska, Marzena Matyla
inspicjenci i suflerzy: Małgorzata Szeptycka, Hubert Michalak, Wojciech Kupczyński, Agata Jaszke
asystentka reżyserki: Karolina Klich
wsparcie asystenckie: Ada Widziewicz, Artur Wójcik, Jan Wacławowicz
Obsada
Penelopa: Justyna Szafran
Odyseusz: Sambor Dudziński (gościnnie)
Zeus/Posejdon/Telemach/Antinoj/Kyklop/Elpenor/Hermes: Dawid Suliba
Atena/Psychoterapeutka/Tejrezjasz/Kyklop: Emose Uhunmwangho
Nausyka/Kirke/Kalypso/Dziewczyna/Matka/Kyklop: Karolina Klich (gościnnie)
Lektorka filmu przyrodniczego (głos): Małgorzata Szeptycka
Media o spektaklu
Małgorzata Matuszewska, Miara Kultury: „Monolog Justyny Szafran jest przejmujący. Jej Penelopa, wyzuta z chęci życia, ponad wszelką miarę wyeksploatowana czekaniem na mężczyznę życia, w rozmowie z Psychoterapeutką (Emose Uhunmwangho) zdradza, że nie wszystko jest stracone, bo wciąż lubi wiele drobiazgów składających się na zwyczajną codzienność: kawę, koszenie traw… Tu Justyna Szafranpokazuje pazur humoru, nadając życiu Penelopy odrobinę lekkości. Słuchając jej, widziałam współczesne Penelopy, czekające na swoich wojujących mężczyzn, opierające się temu, co możliwe do uniknięcia i temu, czego uniknąć się nie da.” Przeczytaj całą recenzję.
Dorota Olearczyk, PIK Wrocław: „„Odyseja” w Capitolu to przedstawienie, które ma swój rytm i puls, żyje precyzyjną improwizacją i wizualną metaforyką. Nie daje szans na oddech i nie usypia mrokiem. Długo nie pozwala o sobie zapomnieć. Uniwersalizm historii drąży mózg, pogłębia ścieżki interpretacji i rozgałęzia je ukazując inne potencjalne drogi.” Przeczytaj całą recenzję.
Katarzyna Mikołajewska, wyborcza.pl Wrocław: “(…) Odys i Penelopa nie wymieniają ze sobą nawet jednego spojrzenia w tym spektaklu – nawet w ostatniej scenie gdy żona odwiedza męża po jego powrocie, nie rozpoznaje go i woli błądzić wzrokiem w oddali, tak jak robiła to przez ostatnie 10 lat. A jednak Dudziński i Szafran zbudowali na scenie intensywnie oddziałujący na siebie wzajemnie duet – bezdotykowo, bez kontaktu wzrokowego, bez rozmowy. Solo czy w rozdzielonym duecie, oboje stworzyli przejmujące i fascynujące role.” Cała recenzja
Robert Migdał, Gazeta Wrocławska: “(…) Justyna Szafran w roli Penelopy jest genialna. Cóż za dramatyzm postaci! Każde wypowiadane przez nią słowo jest wyważone, jest ważne, jest naszpikowane uczuciem (…) Piękna rola, pięknie zagrana i wyśpiewana. Sambor Dudziński w roli Odyseusza powalił mnie na kolana. Jest zachwycający. Jego Odyseusz milczący, walczący, rozkochany, tęskniący, cierpiący, pełen rozterek, ale i ten wyciszony (…)” Cała recenzja
Dagmara Chojnacka, Radio RAM: “Ta „Odyseja” jakby wciąż jeszcze się pisze. Homer nie powiedział ostatniego słowa. Odys może gdzieś właśnie majaczy na mrozie, a Penelopa resztką sił trzyma się nadziei. Bogowie wciąż mają okrutne poczucie humoru i bawią się nami, jak niesforne dzieci…”. Posłuchaj całej recenzji
Na blogu Artystyczne spojrzenie:” Mroczna eksperymentalna wersja tułaczki człowieka i oczekiwania na cud, zmianę, powrót tego, co było dawniej to toposy bardzo współczesne, łatwe do odczytania w naszych dramatycznych, pełnych niepokoju czasach…” Cała recenzja
Plakat




