A statek płynie

Premiera: 7 października 2023 na Dużej Scenie

Czas: 2 godz. 45 min z jedną przerwą

Spektakl z napisami w języku angielskim*

*napisy są najlepiej widoczne na parterze w rzędach VII-XII oraz na balkonie – w jego środkowej części, w rzędach I-X

Osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich, przed zakupem biletów prosimy o kontakt z Biurem Obsługi Widzów (+48 71 789 04 51).

A statek płynie

„A statek płynie” to historia znana z filmowego arcydzieła Federico Felliniego, reżyseria Wojciecha Kościelniaka, twórcy, który na deskach Teatru Muzycznego Capitol zrealizował „Mistrza i Małgorzatę”, „Frankensteina” czy „Blaszany Bębenek”.
Muzyka Mariusza Obijalskiego, scenografia Mariusza Napierały, kostiumy Martyny Kander, choreografia Mateusza Pietrzaka. Ponad 50 osób w obsadzie, orkiestra na żywo, tancerki i tancerze.
Wszystko razem tworzy widowisko, o którym widzowie piszą: „To chyba będzie mój ulubiony spektakl Capitolu. Dawno nie przeżyłam w teatrze takich emocji”, „Naprawdę godny polecenia!”, „Musical na wysokim poziomie”.Akcja spektaklu toczy się podczas podróży statkiem, nietypowej, bo osoby, które wypływają w 1914 roku z Neapolu, mają za zadanie spełnić ostatnie życzenie Edmei Tetui, śpiewaczki operowej uważanej za najwybitniejszą. Nim jednak prochy divy trafią do morza w miejscu przez nią wybranym, na statku będą dziać się zdarzenia niezwykłe, ważne, groteskowe i tragiczne, których świadkiem będzie… dusza Edmei.
Na pokładzie znajdą się nie tylko przedstawicielki i przedstawiciele świata opery i sztuki, ale także polityki, arystokracji, wyższych sfer towarzyskich. Niemal wszyscy przekonani o tym, że stanowią elitę, choćby z tego powodu, że znali Edmeę Tetuę. Czy jednak naprawdę ją znali? Czy bardziej płyną w tym rejsie dla niej, czy też dla zaspokojenia własnej próżności? Czy po to, by potwierdzić swój status, czy też rzeczywiście osobowość i talent śpiewaczki odcisnęły na ich życiu wyraźne piętno?

I jak to w spektaklach Wojciecha Kościelniaka bywa, musi pojawić się jakiś kontrapunkt dla całej historii. Tu będzie nim niespodziewana obecność na pokładzie serbskich uchodźców, która w połączeniu z zamachem w Sarajewie na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda, jest zapowiedzią ciemnych chmur i wielkiej burzy – nie na morzu jednak i o sile znacznie bardziej niszczycielskiej niż największego, morskiego szkwału.
Światu, który właśnie się kończy, choć śpiewy, tańce, flirty i namiętności toczą się w najlepsze, przygląda się dziennikarz Orlando. Komentuje ludzi i wydarzenia, z narratora staje się uczestnikiem, by razem z inną niezwykłą bohaterką opowieści, wbrew ludzkim słabościom i machinie wielkiej polityki, spróbować odnaleźć sens tej wyprawy.

Muzykę ze spektaklu nominowano do nagrody FRYDERYKI 2025.

Licencja na adaptację scenariusza filmowego „E la nave va”, autorstwa Federico Felliniego i Tonino Guerry. została udzielona przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS.

Zdjęcia: Krzysztof Bieliński

Zapisz się do newslettera